Artykuł sponsorowany
Co dzieje się w rurze podczas płukania hydrodynamicznego i pracy spirali mechanicznej

Woda cofająca się w odpływie to zazwyczaj tylko zewnętrzny objaw problemu, którego prawdziwe źródło leży znacznie głębiej w instalacji. Powierzchowne próby odblokowania domowego syfonu rzadko przynoszą trwały efekt, gdy w głównych rurach od miesięcy nawarstwia się tłuszcz, piasek lub twardy osad. W naszej codziennej praktyce przy obsłudze sieci sanitarnych i deszczowych widzimy, że brak płynnego spływu bardzo często oznacza fizyczne zablokowanie przekroju na o wiele dłuższym odcinku. Może to dotyczyć zarówno domów jednorodzinnych wyposażonych w przydomowe szamba, jak i rozbudowanych systemów odwadniających na parkingach podziemnych. Skuteczne przywrócenie całkowitej drożności wymaga uważnego prześledzenia całego przebiegu układu, ponieważ mechaniczne usunięcie wyłącznie widocznego zatoru z reguły nie likwiduje pierwotnej przyczyny awarii.
Jak woda pod ciśnieniem odrywa twarde osady?
Płukanie hydrodynamiczne, znane w branży instalacyjnej jako metoda WUKO, opiera się na wprowadzeniu do przewodu elastycznego węża zakończonego specjalistyczną dyszą czyszczącą. Pompa wysokociśnieniowa wtłacza do układu wodę pod ciśnieniem roboczym osiągającym często pułap 200 barów. Charakterystyczny układ otworów w dyszy sprawia, że silne strumienie wody skierowane są do tyłu. Zjawisko to z jednej strony napędza cały wąż w głąb zapchanej rury, a z drugiej z potężną siłą uderza w jej wewnętrzne ścianki. W ten sposób strumień tnie nagromadzony tłuszcz, stwardniały muł oraz grubą warstwę osadów. Rozbite zanieczyszczenia nie pozostają w miejscu awarii. Są one natychmiast i bezpowrotnie wypłukiwane wraz z silnym nurtem cieczy w kierunku najbliższej studzienki rewizyjnej lub do głównego kolektora.
Technologia ciśnieniowa zdecydowanie wyróżnia się szerokim zasięgiem swojego działania. Po zniszczeniu głównego czopu blokującego przepływ, woda swobodnie płynie dalej, co oczyszcza przewód na długości sięgającej nawet kilkunastu metrów od punktu startowego. Strumień przez długi czas zachowuje swoją siłę tnącą, bez problemu pokonując ostre zakręty konstrukcyjne i docierając do newralgicznych miejsc, w których nieczystości odkładają się najszybciej. Tego typu interwencja sprawdza się idealnie przy rozległych, twardych przeszkodach. Zalicza się do nich skamieniały osad z chemii gospodarczej, zbitki piasku i soli z kratek parkingowych, a także bardzo niebezpieczne dla integralności rur wrastające w złącza korzenie drzew.
Punktowe rozbijanie zatorów i inspekcja wizyjna rur
Spirala sprężynowa funkcjonuje na innej zasadzie niż woda tłoczona pod wysokim ciśnieniem. Elastyczna stalowa linka wprowadzana jest do światła rury, a następnie obracana z bardzo dużą prędkością przez zewnętrzny napęd elektryczny. Ko ńcówka wyposażona w odpowiednio dobraną głowicę frezującą mechanicznie rozbija punktową przeszkodę, dosłownie przewiercając się przez zbite włosy, resztki materiałów higienicznych czy gęste zbitki tłuszczowe. Narzędzie to błyskawicznie przywraca przepływ cieczy w mocno zablokowanym punkcie, jednak nie zmywa w całości lepkich nawarstwień pokrywających ścianki na całej długości poziomu kanalizacyjnego. Spirala stanowi dzięki temu niezastąpione narzędzie do walki z pojedynczymi zatorami, które jeszcze nie zdążyły objąć swoim zasięgiem długich fragmentów sieci.
Zanim zapadnie ostateczna decyzja o wyborze techniki udrażniania, do wnętrza instalacji zawsze wprowadzamy miniaturową głowicę z kamerą. Precyzyjna inspekcja wideo natychmiast ujawnia wszelkie ukryte wady materiałowe, rejestrując z dokładnością do zaledwie jednego centymetra pęknięcia ścianek, nieszczelności na łączeniach oraz obecność ciał obcych. Realizując udrażnianie kanalizacji w Łodzi, bardzo systematycznie badamy stan techniczny głównych pionów w starych kamienicach oraz wyeksploatowanych budynkach z wielkiej płyty. Wiek lokalnej infrastruktury budowlanej, liczne kolana pod kątem prostym oraz mocno ograniczony dostęp do ciasnych otworów rewizyjnych diametralnie zmieniają charakterystykę występujących tu awarii. Systemy wykonane z przedwojennego żeliwa ulegają głębokiej korozji wewnętrznej, przez co powierzchnia rury robi się niezwykle chropowata i szybko chwyta drobne zanieczyszczenia. Ścisłe zrozumienie tych specyficznych uwarunkowań architektonicznych pozwala nam dopasować ciśnienie lub rodzaj głowicy tak, aby podczas czyszczenia absolutnie nie naruszyć osłabionych czasem uszczelek.
Trafny dobór techniki serwisowej gwarantuje bezpieczeństwo pracy instalacji sanitarnych i odwadniających. Płukanie hydrodynamiczne kompleksowo zmywa nawarstwione osady z długich ciągów, przywracając przewodom ich całkowitą średnicę przepływową. Obracająca się z wysoką prędkością spirala mechaniczna bezbłędnie radzi sobie ze spiekami oraz twardymi czopami, pozwalając na punktowe działanie bez konieczności rozbudowanego mycia całej gałęzi odpływowej. Każda z tych metod posiada swoje unikalne zalety, a końcowy sukces zależy od wnikliwego rozpoznania usterki przy użyciu zaawansowanego sprzętu diagnostycznego. Zlekceważenie etapu oględzin i siłowe pchanie narzędzi w ciemno najczęściej prowadzi do uszkodzenia rur i drogich napraw budowlanych.



